Dzisiaj jest wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel, czyli Matki Bożej Szkaplerznej. Z miłą chęcią wybrałam się na odpust do Zamartego (i bez kapusty na bolącej stopie, za to z samym bólem...). Zjawiły się znajome twarze z mojej parafiji, ale i z Chojnic, z Rychnów... I znawił się ON. Mój biskup admin diecezjalny - bp Wiesław Śmigiel. Spotkałam się z nim tak face to face pierwszy raz, więc z tym większą uwagą się mu przyglądałam, a właściwie - bardziej - przysłuchiwałam.
I co?
I super. Biskup jest bardzo ogarnięty, konkretny i sensowny. Homilię powiedział świetną, bez wysoko-pompatyczno-hermetycznych teologizmów, mówił do ludzi, dawał nadzieję. Opowiadał o Chrystusie przez Maryję nieprzesłodzenie, super komentował Ewangelię ("Przemiana w Kanie Galilejskiej") i w ogóle widać było, że Pismo Święte przemyśliwuje, i to bardzo głęboko i trzeźwo.
Takie moje pierwsze wrażenie sobie do domu przywiozłam.
Więc dumnam z naszego biskupa pomocniczego. I aktualnie diecezjalnego admina.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz